Skarpetki 100% bawełna

Dzisiaj z cyklu „Opowieści z mchu i paproci” z tym, że bohaterami nie będą Żwirek i Muchomorek, a twór o nazwie skarpetki 100% bawełna. Bardzo wielu ludzi jest nimi bowiem zainteresowanych, mnóstwo osób  kupuje tak zwane skarpety 100% bawełna, chociaż bladego pojęcia nie mają co tak naprawdę kupują . Oraz ile jest procent cukru w cukrze czyli bawełny w wyrobie.

Zacznę od tego, że szef kupił sobie kilka dni temu nową jesionkę. Dostał do zakupu parę czarnych skarpet całkowicie gratis. Rzucił je niedbale na biurko i orzekł, że prędzej wystawi ten szajs na Allegro od złotówki, ale nosić na pewno nie będzie, choćby mu nawet za to płacili. Do ujawniania szczegółów nie był skory, wściekły odwrócił się na pięcie i trzaskając drzwiami wyszedł. Teraz wiem dlaczego. Te skarpetki z przodu wyglądały tak:

skarpetki bawełna 100%??

skarpetki bawełna 100%??

a z tyłu… no niestety tak:

ehm... chyba jednak niekoniecznie.... :-((

ehm... chyba jednak niekoniecznie.... 100%...

Jednym słowem skarpetki 100% bawełna są wykonane z bawełny jedynie w 70-ciu procentach. Nazywają się bawełna 100% bo do ich wyrobu użyto 100% bawełny czesanej. Na froncie żeby było zabawniej widnieje znaczek „Tekstylia godne zaufania” oraz „Najlepsze w Polsce”. Nie wiadomo jednak bardziej śmiać się czy płakać! To tak jakby kupić dżem z oznaczeniem „owoce 100%” i dowiedzieć się po dokładniejszym wczytaniu w skład, że owoce stanowią np. 44% ale dżem został zrobiony ze 100% owoców najwyższej jakości, świeżo zerwanych w sadzie zresztą :D

Zwyczajne robienie konsumentów w bambuko i tyle. Codziennie odbieramy telefony od klientów zdziwionych faktem, iż skarpetki ze Skarpetkowa nie są „100% bawełna” (jak to? a przecież w sklepach jest ich pełno!) Ano nasze nie są, bo my nie oszukujemy ludzi! Nie naklejamy „pod publiczkę” na naszych skarpetkach informacji wprowadzających klientów w błąd.

A teraz wytłumaczę dlaczego nie ma czegoś takiego jak skarpetki bawełna 100% i dlaczego to co zazwyczaj kupujecie z przekonaniem, iż kupujecie skarpetki bawełna 100%, mimo tego iż jest oznaczone jako bawełna 100% de facto ma w sobie mniej bawełny niż 100%. Otóż w rozmowie z producentem „naszych” skarpetek ze Skarpetkowa poruszyłem kiedyś temat zjawiska „bawełna 100%” i dowiedziałem się, że de facto skarpetki mające w składzie nic innego jak tylko sto procent bawełny nie mają racji bytu! Nie tylko ciężko byłoby coś takiego wyprodukować, ale jeszcze ciężej byłoby coś takiego sprzedać. Wszystko przez to, że bawełna jako surowiec nie jest za bardzo rozciągliwa, raz rozciągnięta natomiast nie chce wracać do poprzedniego kształtu. To powodowałoby, że skarpetki takie wcale nie trzymałyby się nogi, po prostu notorycznie by zjeżdżały, wypychały, szybko spierały.  Przypomnijcie sobie wasze stare bawełniane  T-shirty, czy któryś z nich gdy już raz się rozciągnął to wrócił kiedykolwiek do poprzedniego kształtu?

Ponieważ skarpetka jest produktem otulającym stopę – musi ładnie do stopy przylegać i zapewniać pełną wygodę i komfort dla stóp. Nie może zjeżdżać, odstawać, nie mogą robić się „obwarzanki”. Po praniu muszą się też skarpetki jeszcze do czegoś więcej niż wyrzucenie na śmietnik nadawać. To wszystko zapewnić może jedynie jeden surowiec, który dodany do bawełny choćby w minimalnym stopniu – ratuje skarpetki przed fizycznym i moralnym bankructwem. Tym surowcem jest elastan, zwany inaczej Lycrą (nazwa zastrzeżona tylko dla posiadaczy licencji).

W ofercie Skarpetkowo.pl  mamy wykwintne skarpetki wizytowe Monteco Black Label mające w składzie właśnie 2 % Lycry oraz  aż 98% czesanej bawełny, stuprocentowej oczywiście :P  Jest to optymalny skład. Gdyby nie było tam tych dwóch procent Lycry to musielibyśmy podobnie jak nasi dziadkowie nosić czysto (stuprocentowo) bawełniane skarpetki w taki oto sposób:

Podwiązki do skarpetek? Dzięki elastanowi przeszły do historii! :)

Podwiązki do skarpetek? Dzięki elastanowi przeszły do historii! :)

Czego oczywiście ani Wam ani sobie nie życzę! Aha, i zwróćcie uwagę, że w tanich skarpetkach nie znajdziecie oznaczeń LYCRA (bo jest to dosyć drogi surowiec), lecz zamiast tego tańszy wypychacz i uelastyczniacz jakim jest poliamid. Nie kupujcie tego, po kilku praniach wygląda nieciekawie :(

P.S. Chyba się domyślam dlaczego te skarpetki co szef dostał to już nawet gratis rozdają po sklepach :D

Bawełnie już podziękujemy?

Chyba niewielu z nas orientuje się w jaki sposób uprawiana jest w dzisiejszych czasach bawełna, surowiec do wyrobu włókna powszechnie uważanego za najzdrowsze, najbardziej naturalne i najbardziej przyjazne ludzkiej skórze. Czyżby? Dzisiejszy przemysł bawełniany opiera się w dużej mierze na środkach chemicznych – nawozach i środkach owadobójczych. Ile pestycydów zawierają twoje skarpetki?

Czytaj dalej…

Męskie sposoby na kryzys (2)

Skarpetki w pakietach bardzo Wam się spodobały, toteż postanowiliśmy wprowadzić kolejne pakiety do sprzedaży.

Czytaj dalej…

Męskie sposoby na kryzys

Kryzysowego wątku ciąg dalszy. Nie sposób dzisiaj pisać o czymś innym, pomimo odruchów wymiotnych. Wysokie obcasy opisały otóż ostatnio jak sobie radzą kobiety z kryzysem. Amerykańskie co prawda, ale to co amerykańskie prędzej czy później pojawia się u nas. Bądżmy zatem zwarci i gotowi. Jankeskie niewiasty mianowicie Czytaj dalej…

Krejzi Krajzis

Ostatnio ogromną furorę robi w naszym kraju straszliwie brzmiące, bardzo brzydkie słowo na „k”.  O dziwo wcale to nie jest swojskie „kurwa” ani nawet „kurwa mać”.  Słowo jest nie tylko brzydkie, ale też w obleśny sposób oślizgłe, lepkie, na domiar złego włochate i upierdliwie czepia się wszystkiego i wszystkich. Króluje w mediach i na towarzyskich spędach zakrapianych wódeczką. To słowo to Czytaj dalej…