Sockscription czyli konsekwencje dziurawych skarpetek

Co może wyniknąć z noszenia dziurawych skarpetek, które obejrzy widownia szersza niż jednoosobowa, czyli ich właściciel? W przypadku zwykłego szaraka co najwyżej dziewczyna go rzuci. Gdy będzie to Paul Wolfowitz, prezes Banku Światowego, to wstyd i zdjęcia obiegające media całego świata. A co gdy ofiarą padnie posiadacz przedsiębiorczego umysłu? Tak, dobrze zgadujecie: Wielki Biznes!

Nie dalej jak jakiś rok temu świat obiegły zdjęcia wstydu. Mianowicie szef Banku Światowego podczas wizyty w Turcji miał odwiedzić meczet. W związku z tym konieczne było zdjęcie obuwia przed wejściem do świątyni. Oprócz wielkiego obciachu nic jednak z tego widowiska dla świata nie wynikło.

dziurawe skarpetki

 

Oto jednak historia podobna, a jakże odmienna w skutkach. Szwajcaria, rok 1994. Młody asystent w firmie reklamowej, Samy Liechti, zostaje zaproszony przez swoich japońskich klientów na ceremonię picia herbaty. Pojawia się elegancko odziany w czarny garnitur. Buty jednak obowiązkowo podczas rytuału musi zdjąć. Oczom roztargnionego młodzieńca oraz zgromadzonych gości przedstawia się widok dwóch skarpetek, z czego każda w innym kolorze. Co gorsza, w jednej z nich widoczna jest na paluchu pokaźna dziura. Bingo: tak rodzi się pomysł na biznes.

W roku 1999 Samy Liechti tworzy stronę BlackSocks.com, gdzie sprzedaje skarpetki. Tylko czarne, nie pytajcie o inne. Można wybrać pomiędzy podkolanówkami lub skarpetkami o tradycyjnej długości, to wszystko. Na stronie rusza sockscription, czyli sprzedaż skarpetek za pomocą zapisów. Klient wybiera przedział czasowy oraz ilość skarpetek w swoim rozmiarze i od tej pory kurier regularnie dostarcza mu do domu lub firmy świeżą dostawę czarnych skarpetek, co kilka tygodni lub miesięcy, w zależności od wymagań klienta i jego ustawień w indywidualnej subskrypcji. Zawsze identycznych, zawsze czarnych – nie ma takiej siły, aby któregoś dnia założyć każdą z innej parafii. Jeśli w jednej zrobi się dziura – w szufladzie czekają następne identyczne. Roczna subskrypcja zaczyna się od trzech dostaw rocznie za 69 $, każda dostawa zawiera 3 pary identycznych czarnych skarpetek, czyli coś ok. 8$ za parę, prosto do domu lub biura.

 

Na ten temat zakupu identycznych skarpetek w większych ilościach pisałem już w jednym z postów, chociaż w bardziej humorystycznym ujęciu. W przypadku BlackSocks.com sprawa jest jednak nieco poważniejsza. Okazało się bowiem, że oprócz wstydu można z dziurawych skarpetek wynieść dla siebie coś więcej, z korzyścią również dla innych. Strona sprzedająca tylko czarne skarpetki doczekała się w wielu krajach swoich klonów: Rosjanie dostarczają skarpetki jak świeżą pizzę z dowozem (na razie tylko w Moskwie i Sankt Petersburgu), które można zamówić na stronie sockson.ru. W Polsce ktoś nieudolnie skopiował pomysł Samy Liechti otwierając czarneskarpetki.pl, zapomniawszy opisać skład produktu, podać kosztów wysyłki i regulaminu zakupów.

Firma Chronopay, zajmująca się płatnościami w Internecie, zestawiła ranking dziesięciu najbardziej kuriozalnych sklepów online w Rosji i Europie w 2007 roku.

Pierwszą pozycję na liście zajęła szwajcarska strona BlackSocks.com, która proponuje klientom usługę regularnej dostawy świeżych czarnych skarpetek w cenie 69 dolarów miesięcznie.

 

No coż, w dziedzinie napojów chłodzących też mamy Coca-Colę, Pepsi, Hoop Colę a nawet Polo Coctę.

A Skarpetkowo.pl jest tylko jedno – zarówno w Polsce jak i na świecie. Jeśli chcecie obejrzeć je w wydaniu przeznaczonym dla obcokrajowców, otwórzcie SocksCity.com.

Wychodzimy z założenia, że skarpetki na pewno muszą zapewniać używającym ich ludziom z całego świata pełnię zapachowego komfortu 🙂 ale wcale nie muszą być jednakowe. Ani nawet czarne.

Tak więc żadnej sockscription Skarpetkowo.pl zasadniczo nie planuje, jeśli jednak ktoś jest innego zdania i taka subskrypcja na skarpetki bardzo by mu się przydała, to niechaj do nas napisze (skarpetkowo[at]skarpetkowo.pl) i na pewno indywidualną subskrypcję mu uruchomimy, nawet z sympatycznym rabatem.

Pozdrowienia –

Kazik

 

 

Zostaw odpowiedź