Archiwum dla 'Między nami mężczyznami'

Sockscription czyli konsekwencje dziurawych skarpetek

Co może wyniknąć z noszenia dziurawych skarpetek, które obejrzy widownia szersza niż jednoosobowa, czyli ich właściciel? W przypadku zwykłego szaraka co najwyżej dziewczyna go rzuci. Gdy będzie to Paul Wolfowitz, prezes Banku Światowego, to wstyd i zdjęcia obiegające media całego świata. A co gdy ofiarą padnie posiadacz przedsiębiorczego umysłu? Tak, dobrze zgadujecie: Wielki Biznes!


Czytaj dalej…

Potajemny układ z Gombrowiczem w tle

Dużo ostatnio szumu wokół papieru toaletowego w wersji świątecznej. Jak on wygląda można zobaczyć tutaj.

Raban narobił się straszliwy. Podobno papier toaletowy pachnący piernikami (dobrze, że nie starymi) i z nadrukowanymi nań reniferkami szalenie obraża uczucia religijne. W Lublinie ktoś straszył prokuraturą. Hierarchia kościelna zawrzała (to oni chodzą do Rossmanna?), młódź duszpasterska oburzona do granic.

Nic, tylko wychodzi na to, że obecność papieru w reniferki na polskich półkach sklepowych jest dziełem
Czytaj dalej…

Srebromania

Myślicie, że srebro można znaleźć tylko u jubilera w postaci biżuterii, monet, naczyń i sztućców? Otóż nie: można je znaleźć obecnie niemal wszędzie. Także w Skarpetkowie! Od zamierzchłych czasów znane były bakteriobójcze i lecznicze właściwości srebra. Ten szlachetny metal był więc używany obficie najpierw w medycynie i kosmetologii. Teraz triumfalnie wkracza do naszej kuchni, łazienki a nawet… garderoby.
Czytaj dalej…

O skarpetkach na wesoło

Buszując w sieci natrafiłem na pewnym kobiecym blogu na wpis o tematyce skarpetkowej, który rozbawił mnie do łez. Cytuję:

Koniec smutków. Jest niedziela, słońce świeci, śniegu oczywiście nie ma ale i tak czas wybrać się na spacer. A przed wyjściem znalazłam coś co przyprawilo mnie o głupi smiech. Mam nadzieję że i Wy się uśmiechniecie :-)

Jest to fragment autentycznego pamietnika faceta około „30″
Czytaj dalej…

Mucha w m(i)odzie

Prześladują mnie muchy ostatnio. Nie żebym miał obsesję, ale: w poczekalni u dentysty wpadł w moje ręce egzemplarz „Wprost” (nr 22/2007) i o muchach pisał M. Wolski (Krótko po Wolsku: „Mucha niech siada”) w sensie obrony praw zwierząt (w tym much to oczywiste) . Kilka dni później otwieram stronę portalu Onet i znowu widzę coś o muchach, tym razem w Chinach skupują je nieżywe na sztuki.

Pierwszego dnia akcji organizatorzy za 2000 nieżywych much zapłacili 1000 juanów (125 dol.). (…) Nie wszystkim nowatorska kampania przypadła do gustu. Krytycy twierdzą, że zamiast płacić pół juana za każdą martwą muchę, władze powinny skłonić mieszkańców do utrzymywania miasta w takiej czystości, żeby much po prostu nie było.
A z czystością nie jest najlepiej także i w Polsce.
Czytaj dalej…