<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Skarpetkowo.pl Blog &#187; mama</title>
	<atom:link href="http://blog.skarpetkowo.pl/tag/mama/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.skarpetkowo.pl</link>
	<description>Wszystko o skarpetkach</description>
	<lastBuildDate>Wed, 23 Sep 2009 22:44:53 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0</generator>
		<item>
		<title>Za mamusię, za tatusia&#8230;</title>
		<link>http://blog.skarpetkowo.pl/2007/07/05/za-mamusie-za-tatusia/</link>
		<comments>http://blog.skarpetkowo.pl/2007/07/05/za-mamusie-za-tatusia/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 04 Jul 2007 22:13:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kazik</dc:creator>
				<category><![CDATA[Między nami mężczyznami]]></category>
		<category><![CDATA[bokserki]]></category>
		<category><![CDATA[desusy]]></category>
		<category><![CDATA[mama]]></category>
		<category><![CDATA[sklep]]></category>
		<category><![CDATA[tata]]></category>
		<category><![CDATA[zakupy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.skarpetkowo.pl/2007/07/05/za-mamusie-za-tatusia/</guid>
		<description><![CDATA[Dzisiaj będzie trochę o mamuśkach. Nie o matkach, mamach, ale właśnie o mamuśkach. Kilka dni temu poszedłem ze swoim synem do sklepu. Przede mną była jedna klientka : zażywna dama z dwójką synów, z czego jeden w wieku mojego syna, drugi niewiele starszy. Dama przede mną kupowała desusy dla małżonka. Przebierała ogromnie. Na ladzie tuż [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dzisiaj będzie trochę o mamuśkach. Nie o matkach, mamach, ale właśnie <strong>o mamuśkach.</strong></p>
<p>Kilka dni temu poszedłem ze swoim synem do sklepu. Przede mną była jedna klientka : zażywna dama z dwójką synów, z czego jeden w wieku mojego syna, drugi niewiele starszy.  Dama przede mną kupowała  desusy dla małżonka. Przebierała ogromnie.  Na ladzie tuż  przy kasie fiskalnej stał sobie i kusił bezwstydnie szklany pojemnik wypełniony kolorowymi cukierkami.  Mój syn patrzył.   Ja również.</p>
<p><span id="more-13"></span>Dwójka synów mamuśki dorwała się do pojemnika pochłaniając niezliczone ilości łakoci &#8211; papierki szeleszczą sobie radośnie, a mamuśka wybiera desusy. Stoi przy ladzie. Jej synowie przy ladzie rownież, tuż obok mamuśki. Niemożliwe aby kątem oka nie widziała zachowania chłopców.  Papierki wciąż sobie wesoło szeleściły, łakoci w szklanym pojemniku ubywało w oszałamiającym, kosmicznym wręcz tempie.</p>
<p>Najpierw chłopcy brali po jednym cukierku lub po dwa. Potem po kilka naraz.  Stoimy i patrzymy &#8211; ja i mój kilkuletni syn.  Kosz na śmieci stojący przy ladzie wypełnia się kolorowymi papierkami w tempie niebywałym. Mamuśka nadal wybiera desusy. Ekspedientka profesjonalnym uśmiechem stara się ukryć swoje zniesmaczenie i głęboki szok, wymownie od czasu do czasu spoglądając na szklany pojemnik który jest już niemal pusty. Nikt nie zwraca na to uwagi (może z wyjątkiem nas).</p>
<p>W pewnym momencie mamuśka odwraca głowę w kierunku synów: zakupy zrobione, czas wychodzić. Młodszy malec staje na baczność i pyta słodkim głosikiem: &#8222;Mamusiu, czy mogę <strong>poczęstować się</strong> jednym cukierkiem?&#8221;. Matka bez pytania się ekspedientki czy można, podaje mu pojemnik z cukierkami i bacznie taksując syna surowym wzrokiem odrzekła gdy dłoń dziecka gmerała już wewnątrz pojemnika: &#8222;A ty nie masz młodszego braciszka w domu? Tylko <strong>jednego</strong> cukierka chcesz wziąć ??&#8221;. Skruszone dziecię bierze garść.</p>
<p>Kurtyna.</p>
<p>Powiem coś teraz: swego czasu, za tzw. komuny był taki dowcip: &#8222;Co jest szczytem bezczelności? Nasr..ć komuś na wycieraczkę, po czym zadzwonić i poprosić o papier toaletowy!&#8221; Otóż &#8211; czasy się zmieniły. Mamy kapitalizm. Kanony wychowania jak się okazuje też się chyba zmieniły. Całe szczęście mój syn o tym nie wie.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.skarpetkowo.pl/2007/07/05/za-mamusie-za-tatusia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
